Grupy >> Pisarze.pl >> Forum >> Paweł Dunin Wąsowicz "Lampa.." o sytuacji
Autor Wypowiedź
05 sierpnia 2014, 10:38:37
No i dobrze Dunio gada.

05 sierpnia 2014, 11:46:03
05 sierpnia 2014, 12:06:42
Nieatety nie. Był, ale sie zmył.

05 sierpnia 2014, 12:07:32
Trochę jednak głupio gada i widać, że się odkleił od tematu. BL, Grzbalski i Kryniccy? A kto w tym roku dostał dwie nominajce na trzy w Silesiusie? Flauta? Pomór? Odechciało mu się śledzić. Kolejny, któremu się odechciało. To raczej nie powinno być powodem do przeprowadzania wywiadów tylko ziewnięcia.

05 sierpnia 2014, 13:52:29
[wpis usunięty przez założyciela grupy]
05 sierpnia 2014, 14:03:58
[wpis usunięty przez założyciela grupy]
05 sierpnia 2014, 14:05:23
a nieee no, z tym BL, Krynickimi to jasne, po prostu nie spodziewalem sie po Duninie zeby sledzil to co sie teraz dzieje. Z koniunkturą na prozę polska dobrze gada i o autorach (tez jego wydawnictwa), który gdzieś przepadli.

05 sierpnia 2014, 14:08:07
Nie jestem pewna, czy dobrze zrozumiałam, Arek, ale wydaje mi się, że jednak papierowe pisma mają jeden duży plus: docierają tam, gdzie nie dociera Internet. Mówię o ludziach starszych, którzy nie potrafią obsługiwać komputera. Nie wiem co prawda jak duży jest to odsetek w przypadku literatury, bo literaturą interesują się raczej ludzie wykształceni, a tacy i w późnym wieku potrafią nieraz ten Internet sobie włączyć. Mój dziadek np. interesuje się polityką, więc albo mu pomagamy włączyć to, co go interesuje, albo przynosimy wydruki - zawsze mówi wtedy, że strasznie żałuje, że nie nauczył się tego komputera obsługiwać, bo w Internecie rzeczywiście jest i za darmo, i dużo więcej, i ciekawiej, i komentarze są (dla mojego wychowanego w PRL-u dziadka świadomość, że ktoś może wyrazić publicznie swoje zdanie w Internecie i nic mu nie zrobią, jest fascynująca). No ale jest skazany na te gazety papierowe, więc dobrze, że jakieś tam są i że jest wybór.

Natomiast co do akapitu o kupowaniu książek, to niestety tutaj PDW ma rację. Nie mam jakiegoś megaksięgozbioru, ale trochę tego jest. Wszystko trzymałam u rodziców, bo masa przeprowadzek w Warszawie nie sprzyjała ich transportowi (umówmy się: książki są cięższe niż np. ubrania i o wiele łatwiej się niszczą). Teraz postanowiłam wziąć trochę do Krakowa - jedna szóstą, może jedną siódmą, tylko część z tych, które "zachomikowałam" na przyszłość, zamierzając przeczytać w najbliższym czasie. Jaka to była masakra, niech powie Dawid, to on to niósł przez trzy ulice.
Większość moich znajomych, nawet jeśli czyta książki, to ich nie kupuje. Bo co z nimi zrobić, jak się nie ma swojego mieszkania, albo chociaż "stałego"?
(znowu do Arka: o ile pamiętam, Ty też tak się kiedyś pozbyłeś księgozbioru, po przeprowadzce. Serce krwawi, ale rozumiem doskonale).

Ofc, finanse, ceny książek, to jeszcze co innego. Ale fajnie, że PDW zwrócił uwagę na książki jako problem logistyczny, bo nigdzie jeszcze o tym nie czytałam - a to jest duże utrapienie.

05 sierpnia 2014, 15:35:00
Zbyt pospiesznie w nerwach posłałem PDW do piekła, taką mam pieniacką naturę... Panosząc się jednak dalej (pozdro dla Małgo) podtrzymuję swój gwałtowny opór wobec wyłączności papieru. Akurat "Lampa" jest przykładem takiej wyłączności - PDW pobiera na nią pieniądze z ministerstwa, fajnie, bardzo dobrze, ale na swojej stronie nie udostępnia praktycznie nic (chociaż ostatnio czytałem tam ciekawy tekst o koniunkturze na poezję narodowo-katolickę autorstwa Tabaczyńskiego bodaj). Moim zdaniem ministerstwo powinno obecnie wymagać pełnej lub bardzo szerokiej dostępności dotowanych treści, czyli papier ok - do bibliotek, klubów seniora i mała pula na sprzedaż ewentualną - ale wraz z wersją internetową, tudzież równolegle prowadzonym portalem (jak np Ha!art).

To samo dotyczy dotowanych książek - wszystkie powinny być dostępne w sieci za darmo, a już zwłaszcza publikacje naukowe. Wpłynęłoby to pozytywnie na rozwój dyskusji w gronie badaczy i popularyzację wiedzy. Fakt, iż "Teksty Drugie" kolportują dotowane treści za 25 zł (!!!), a w sieci udostępniają jakiś 1% w postaci zajawki jest po prostu OBURZAJĄCY.

(Na temat prozy i jej "szans" na rynku się nie wypowiadałem - to osobna kwestia, a nie chcę wchodzić we wszystkie wątki, bo rozsadzi mi czaszkę)

05 sierpnia 2014, 17:00:45
[wpis usunięty przez założyciela grupy]
05 sierpnia 2014, 17:02:03
I jeszcze: moim zdaniem z kaski ministerialnej można opłacić artykuł-przekrojowkę: wystarczy go rozliczyć za trzy felietony. Chętni się znajdą, gdy zaoferuje się większą stawkę za odpowiedni doń wysiłek czasowy / intelektualny.

05 sierpnia 2014, 17:04:25
[wpis usunięty przez założyciela grupy]
05 sierpnia 2014, 17:18:45
[wpis usunięty przez założyciela grupy]
05 sierpnia 2014, 17:27:37
LOL. Pracuję cały czas, nie wiem jednak dlaczego mam płacić jeszcze raz za coś, co sfinansowano z moich - naszych pieniędzy? I dlaczego gazeta literacka ma kosztować dyszkę, a nie piątkę lub dwójkę?

PS. Da się pracować bez ruszania zadu.


05 sierpnia 2014, 17:52:07
No przecież wiesz. Sfinansowano częściowo, nie są to nasze pieniądze, co rusz płacisz za coś, co jest finansowane z "naszych" pieniędzy i nawet w połowie nie jest tak sympatyczne jak PDW.

05 sierpnia 2014, 18:06:22
To prawda, że PDW jest sympatyczny :) Ale mógłby dopieścić portal przy sumie 90 tysia na trzy lata, prawda?

05 sierpnia 2014, 19:03:08
600 euro miesięcznie to naprawdę śmieszne pieniądze. Kolesie czyjeś za obsługę ośmiu bramek na autostradzie dostają, jeśli dobrze zrozumiałem, 3 mln dziennie. A portal brzydki, fakt.

05 sierpnia 2014, 19:18:29
[wpis usunięty przez założyciela grupy]
05 sierpnia 2014, 23:33:02
No i w końcu sam się Pawka popłakałeś żółcią. To co właśnie przeżywasz znane jest psychiatrii jako "ból dupy". Próbuj toksyny botulinowej i grup wsparcia w mediach prawicowych. Dasz radę.

06 sierpnia 2014, 02:25:45
"Jeśli chodzi o poezję, to praktycznie są brane pod uwagę produkcje Biura Literackiego z Wrocławia i Biblioteki w Poznaniu pod redakcją Grzebalskiego, chyba że coś jeszcze wydadzą Kryniccy w a5. Poza tym jedni czytają drugich i na tym to się kończy. Może to i lepiej". Dlaczego lepiej?

06 sierpnia 2014, 11:25:45
[wpis usunięty przez założyciela grupy]
06 sierpnia 2014, 22:38:10
[wpis usunięty przez założyciela grupy]
07 sierpnia 2014, 02:23:22
Bo nikt nie lubi Słowackiego, a w Warszawie nie ma Mickiewicza, ani Miłosza.

08 sierpnia 2014, 02:31:13
Musisz być zalogowany, aby móc pisać na forum. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się